Praca z ciałem online – praca somatyczna i regulacja układu nerwowego
Czym jest praca z ciałem?
Praca z ciałem to sposób pracy z układem nerwowym, emocjami i stresem poprzez świadome doświadczanie sygnałów płynących z ciała. W przeciwieństwie do metod opartych wyłącznie na rozmowie, terapia somatyczna pomaga zauważać reakcje organizmu i stopniowo przywracać poczucie bezpieczeństwa, regulacji i kontaktu ze sobą.
Być może spotkałaś_eś się również z określeniem terapia somatyczna. Często używa się go jako ogólnego terminu opisującego podejścia, które uwzględniają ciało i układ nerwowy w procesie zdrowienia. Ja określam swoją pracę jako somatyczną pracę z ciałem lub pracę z układem nerwowym, ponieważ nie prowadzę psychoterapii. Pracuję poprzez doświadczenie ciała, a nie diagnozowanie czy leczenie zaburzeń psychicznych.
Kiedy rozumienie nie wystarcza – a ciało wciąż ma coś do powiedzenia.
Być może wiesz już o sobie naprawdę dużo. Przeczytałaś książki. Rozpoznajesz swoje schematy. Potrafisz nazwać to, co wydarzyło się w Twoim życiu. A jednak wciąż zdarzają się momenty, kiedy ciało reaguje tak, jakby nic z tej wiedzy do niego nie dotarło, nie osadziło się głębiej. Ramiona utykają w nawykowym napięciu. Serce przyspiesza bez wyraźnego powodu. Trudno naprawdę odpocząć. Ciągle jesteś w gotowości. Albo przeciwnie – czujesz się odcięta, zamrożona, jakby życie działo się gdzieś obok. Też tam byłam.
Nasze ciała noszą doświadczenia, których nie da się rozwiązać wyłącznie przez ich lepsze *zrozumienie*.
Bo ciało nie mówi językiem głowy; myśli, łączenia kropek, analiz. Mówi językiem doznań, napięć, impulsów, oddechu, układu nerwowego. I o tym jest praca z ciałem. O słuchaniu historii tego, co głębiej – co utyka w napięciach, oddechu, automatycznych reakcjach, tym jak widzimy siebie i otaczającą nas rzeczywistość. Większość z nas żyje w odłączeniu od ciała i czucia. Szukamy odpowiedzi w głowach, a jeszcz częściej -zupełnie *poza* sobą – w książkach, internecie, na instagramie, albo „rozmawiając” z czatem.
Praca z ciałem jest o uczeniu się słuchania tego, co *wewnątrz*. O szukaniu odpowiedzi w sobie, nie poza sobą. O (bezpiecznym) spotkaniu z przeszłością po to, by móc z większą stabilnością, zasobnością i miękkością – budować swoją przyszłość.
Na czym polega somatyczna praca z ciałem?
Trauma, która *utyka* w ciele.
Praca z ciałem opiera się na założeniu, że nasze doświadczenia nie są zapisywane wyłącznie w pamięci deklaratywnej (świadome przechowywanie i przywoływanie faktów, wydarzeń oraz informacji). Są również zapisane w pamięci ciała (pamięci niejawnej).
Tego rodzaju wspomnienia tworzą się przez całe nasze życie – bez udziału świadomej pamięci. Nie zapisują się jako historia, którą potrafimy opowiedzieć, ale jako doświadczenie zapisane w ciele. Mogą przejawiać się jako doznania, emocje, impulsy, odruchy, zachowania czy sposób, w jaki postrzegamy siebie i świat. Kiedy takie wspomnienie się aktywuje, często nie mamy poczucia, że przypominamy sobie coś z przeszłości. Raczej – ciało reaguje tak, jakby to doświadczenie działo się właśnie teraz. Dlatego czasami mimo, że wiemy, że (fizycznie) jesteśmy bezpieczni – serce przyspiesza, ciało się napina albo pojawia się potrzeba ucieczki, walki czy wycofania.
To nie oznacza, że coś jest nie tak, te zachowania nie są irracjonalne, niekoniecznie świadczą o 'nadwrażliwości’. Ale kiedy zauważasz, ze Twoje zachowanie/reakcja są nieproporcjonalne wobec tego, co się wydarzyło; to może być sygnał, że układ nerwowy rozpoznaje coś jako znajome i uruchamia reakcję, która kiedyś miała Cię chronić (reakcja obronna). Przewlekły stres, trudne doświadczenia czy trauma pozostawiają po sobie ślady nie tylko w tym, co myślimy, ale również w tym, *kim jesteśmy* – jak działamy na co dzeiń, jak łatwo się przeciążamy, jak reagujemy na bliskość, konflikt czy odpoczynek.
Praca z ciałem nie polega na analizowaniu tych reakcji ani na próbach ich wyeliminowania. Polega na stopniowym rozwijaniu zdolności zauważania ich z większą ciekawością i mniejszym lękiem. Na uczeniu układu nerwowego, że dzisiaj/teraz *ma* więcej wyboru niż kiedyś. Że nie każda sytuacja wymaga mobilizacji. Nie każde napięcie oznacza zagrożenie. I nie każda emocja musi być przytłaczająca.
To proces, który nie odbywa się wyłącznie przez rozmowę, ale przez doświadczenie. Przez zauważanie sygnałów płynących z ciała, rozwijanie świadomości doznań i budowanie wewnętrznych zasobów, które z czasem pozwalają systeemowi odzyskiwać większą elastyczność.
W tej pracy nie chodzi o…
- nauczenie się kolejnej techniki, która ma „naprawić” Twoje ciało,
- zmuszanie się do relaksu,
- analizowanie każdej emocji,
- szybkie pozbycie się objawów.
Ale o…
- lepsze rozumienie sygnałów płynących z ciała,
- budowanie poczucia bezpieczeństwa w układzie nerwowym,
- zwiększanie zdolności do samoregulacji,
- odzyskiwanie kontaktu ze sobą i ciałem,
- większą elastyczność – zamiast życia w ciągłym napięciu lub odcięciu.
Jak wyglądają sesje pracy z ciałem?
Słysząc *praca z ciałem* często myślimy o pracy z oddechem, ruchem, o wykonywaniu różnego rodzaju ćwiczeń somatycznych, czy technikach relaksacji. I choć część tych rzeczy może być elementem pracy somatycznej – jej istotą nie są techniki. Jest nią przede wszystkim relacja z własnym doświadczeniem.
Podczas sesji nie próbujemy zmieniać tego, co pojawia się w ciele (chyba, że reakcja jest zbyt duża/przytłaczająca – wtedy moją rolą jest wsparcie twojego systemu w wyjściu z przytłoczenia, albo raczej – w tym, by w ogóle się w tym przytłoczeniu nie znalazł). Nie walczymy z napięciem, lękiem czy zamrożeniem. Zamiast tego uczymy się stopniowo je zauważać i pozostawać z nimi w kontakcie w sposób, który nie przeciąża układu nerwowego. To bardzo inne doświadczenie, niż *wytrzymywanie* gdy jest nam trudno/zalewają nas duże emocje, czy zmuszanie ciała do rozluźnienia, kiedy wszystko w środku *krzyczy*.
Pracujemy w tempie, które pozwala ciału poczuć się wystarczająco bezpiecznie, by mogło stopniowo odzyskiwać swoją naturalną zdolność do regulacji. Nie chodzi o to, by coś z siebie wyrzucić, uwolnić czy naprawić, a o to, by stworzyć odpowiednie warunki, w których systemm może zrobić to, co potrafi – odnaleźć więcej równowagi, bezpieczeństwa i elastyczności.
W praktyce oznacza to, że podczas sesji zatrzymujemy się przy sygnałach płynących z ciała, oddechu, napięciu, impulsach do ruchu, emocjach czy wewnętrznych odczuciach. Bardziej niż na tym *co* się wydarzyło – zwracamy uwagę na to, co dzieje się w ciele *w odpowiedzi* na te wydarzenia.
Gdy zwalniamy, pozwalamy ciału zintegrować to, co wcześniej nie miało szansy wydarzyć się na poziomie ciała/ emocji/ reakcji.
I to właśnie w tych momentach i drobnych zmianach układ nerwowy uczy się czegoś nowego; że nie musi być cały czas w gotowości. Że może doświadczać więcej wyboru. Że bezpieczeństwo nie jest (tylko) myślą, jest przede wszystkim – doświadczeniem w ciele.
I jest coś, co bardzo doceniam w tej pracy – nie wymaga od nas, żebyśmy byli gotowi opowiedzieć całą swoją historię. Nie wymaga, żebyśmy wiedzieli, dlaczego reagujemy w określony sposób. Nie wymaga nawet, żebyśmy potrafili nazwać to, co czujemy. Nie wymaga, aby pamiętali całą naszą przeszłość. Wystarczy zacząć – od miejsca, w którym jesteś dzisiaj.
W pracy z ciałem wspieram przede wszystkim osoby, które doświadczają skutków przewlekłego stresu lub/i traumy. Nie pracuję z diagnozą, ale z tym, jak te doświadczenia są obecne w ciele i układzie nerwowym dzisiaj – w napięciu, odcięciu, nadmiernej czujności, trudnościach z odpoczynkiem czy poczuciu ciągłego zagrożenia.
Kiedy warto rozpocząć pracę z ciałem?
Większość osób, z którymi pracuję, przez lata funkcjonowały zupełnie dobrze – patrząc z zewnątrz. Pracowały, opiekowały się innymi, realizowały kolejne cele. A jednocześnie coraz bardziej oddalały się od siebie. Być może odnajdujesz się w którymś z tych doświadczeń:
Twoja głowa nigdy się nie zatrzymuje.
Overthinking znasz dobrze. Planujesz, analizujesz, rozkminiasz – ale *nie działasz*.
Na zmianę działasz na pełnych obrotach i całkowicie się odcinasz.
Przez kilka dni jesteś w ciągłym ruchu. Działasz, załatwiasz, ogarniasz. A potem przychodzi moment, kiedy nie masz siły odpisać na wiadomość, ani wyjść z domu, ani zrobić czegoś *dla siebie*.
Bardzo chcesz ruszyć do przodu – ale nie możesz.
Masz pomysły, plany, marzenia; rzeczy, które chcesz zrobić, marzenia, które chcesz zrealizować, zmiany, które chcesz wprowadzić w życie. A jednak, kiedy przychodzi moment działania, coś Cię zatrzymuje, jakby między tym, czego pragniesz, a możliwością zrobienia pierwszego kroku – stała niewidzialna ściana.
Coraz częściej szukasz sposobu, żeby choć na chwilę się wyłączyć.
Scrollujesz. Jesz, gdy nie jesteś głodna_y, jesz więcej, niż potrzebujesz. Włączasz kolejny serial. Sięgasz po używki; wszystko to szukając sposobu, by poczuć ulgę.
Szukasz tego jednego doświadczenia, które w końcu wszystko zmieni.
Jednego warsztatu, jednej metody, jednej osoby, jednej przełomowej sesji. Kiedy przez długi czas żyjemy w napięciu albo odcięciu, bardzo chcemy uwierzyć, że istnieje coś, co w końcu nas z niego wyciągnie. Ale – przeciążony układ nerwowy nie potrzebuje kolejnego intensywnego doświadczenia. Potrzebuje powolności, przewidywalności, bezpieczeństwa. Relacji, w której nie musi niczego udowadniać ani przekraczać swoich granic. Bo prawdziwa zmiana rzadko wydarza się w jednym wielkim momencie; rodzi się z wielu małych doświadczeń, które stopniowo uczą ciało, że może zacząć funkcjonować inaczej niż do tej pory.
Czy praca z ciałem online jest skuteczna?
Tak. Większość mojej pracy odbywa się właśnie online. Choć może wydawać się, że praca z ciałem wymaga spotkania w jednym pomieszczeniu, w rzeczywistości najważniejszym narzędziem nie jest dotyk, ale uważność na doświadczenie płynące z ciała i sposób, w jaki reaguje Twój układ nerwowy.
Podczas sesji prowadzę Cię przez proces obserwowania doznań, napięć, oddechu, impulsów i reakcji organizmu. Pracujemy w tempie, które wspiera poczucie bezpieczeństwa i pozwala stopniowo rozwijać większą świadomość ciała i doznań, a razem z tym – większą możliwość *bycia* z nimi.
Dla wielu osób dodatkową wartością jest możliwość uczestniczenia w sesjach z własnego domu – miejsca, które często samo w sobie daje większe poczucie komfortu i bezpieczeństwa.
Niezależnie od tego, gdzie mieszkasz, możesz korzystać z regularnego wsparcia.
Nazywam się Zuza Jankowski i jestem somatic practitioner — facylitatorką pracy z ciałem i układem nerwowym. Pomagam wrócić do poczucia wewnętrznego bezpieczeństwa w ciele, szczególnie po traumie i/lub chronicznym stresie. W mojej pracy łączę elementy Somatic Experiencing, teorię poliwagalną, somatic parts work (IFS) i embodied movement.
Wierzę, że ciało jest drogą, nie przeszkodą.
Dlaczego robię to, co robię?
Nie trafiłam do pracy z ciałem dlatego, że od zawsze wiedziałam, czym chcę się zajmować. Trafiłam do niej dlatego, że sama przez wiele lat szukałam odpowiedzi. Dlaczego tyle wiem, ale niewiele zmienia się w tym, jak się czuję. Dlaczego odpoczywam, a wciąż jestem zmęczona. Dlaczego – mimo, że wiem, że jestem bezpieczna i *wszystko jest okej* – nie czuję, jakby było. Dlaczego raz jestem w ruchu i działaniu i mobilizacji – a potem nagle się zatrzymuję, prokrastynuję, tracę energię, motywację. Większość mojego życia przeżyłam w stanie funkcjonalnego zamrożenia. Moje ciało wciąż żyło w napięciu, ciągłej gotowości i odłączeniu od czucia i emocji.
Dopiero kiedy zaczęłam poznawać język układu nerwowego i doświadczać pracy z ciałem, zrozumiałam, że nie potrzebuję bardziej się starać. Potrzebuję nauczyć się słuchać. Bo moje ciało mówi; komunikuje, sygnalizuje – ale ja nigdy nie potrafiłam zwolnić na tyle, by móc te sygnały usłyszeć.
Pracuję z osobami doświadczającymi skutków chronicznego stresu i traumy. Wspieram w regulacji układu nerwowego, budowaniu wewnętrznego bezpieczeństwa, uwalnianiu napięć i stresu z ciała, i czułym spotkaniu się ze swoimi emocjami, ciałem, czuciem, i ostatecznie – ze sobą. Czerpię także z własnej drogi gojenia i regulacji, która pozwoliła mi wyjść z chronicznego stanu zamrożenia i znaleźć wewnętrzną równowagę i narzędzia, które wspierają mnie na co dzień. Głęboko wierzę, że wszyscy mamy dostęp do poczucia wewnętrznego bezpieczeństwa, gojenia i wewnętrznego ukojenia. Wierzę też, że docieramy tam nie poprzez głowę, a poprzez ciało, doświadczanie, i czucie.
W swojej pracy czerpię przede wszystkim z Somatic Experiencing®. Obecnie jestem w trakcie trzyletniej certyfikacji tej metody i regularnie rozwijam swoje kompetencje.
Słowami osób, które przeszły ze mną tą drogę
Jeśli czujesz, że rozmowa nie wystarcza i szukasz sposobu pracy, który uwzględnia również ciało i układ nerwowy –
Najczęściej zadawane pytania
Czy praca z ciałem jest psychoterapią?
Nie. Praca, którą prowadzę, nie jest psychoterapią. To podejście zorientowane na ciało i układ nerwowy, wspierające rozwijanie regulacji, kontaktu ze sobą i większego poczucia bezpieczeństwa. Pracuję z osobami doświadczającymi skutków chronicznego stresu i traumy.
Czy mogę skorzystać z sesji online?
Tak. Sesje prowadzę online i z mojego doświadczenia jest to forma, która bardzo dobrze sprawdza się w pracy z ciałem i układem nerwowym. Spotkania odbywają się na google meet, z włączoną kamerą.
Czy muszę mieć doświadczenie z pracą z ciałem?
Nie. Nie zakładam żadnej wcześniejszej wiedzy ani doświadczenia. Każdy proces rozpoczynamy od miejsca, w którym jesteś dzisiaj.
Czy podczas sesji muszę opowiadać o swojej przeszłości?
Nie. Jeśli pojawia się taka potrzeba, jest na to miejsce. Jednak w pracy z ciałem nie chodzi o szczegółowe opowiadanie czy analizowanie historii, ale o to, jak Twoje doświadczenia są obecne w ciele tu i teraz.
Czy będziemy wykonywać ćwiczenia?
Czasami tak, ale nie są one celem samym w sobie. Praktyki somatyczne dobieram indywidualnie do tego, czego w danym momencie potrzebuje Twój układ nerwowy.
Ile trwa cały proces?
To bardzo indywidualne. Nie pracuję według z góry ustalonego programu. Tempo i długość procesu zależą od Twoich potrzeb, zasobów oraz tego, z czym przychodzisz. Minimalny okres współpracy to 12 sesji.
Czy ta praca jest dla mnie, jeśli mam za sobą lata terapii?
Bardzo często właśnie z takimi osobami pracuję (jak i psychoterapeutkami, które same chcą zgłębić swoje połączenie z ciałem:). Wielu moich klientów mówi, że rozumieli już swoje doświadczenia, ale dopiero praca z ciałem pozwoliła im zauważyć zmianę również na poziomie codziennego funkcjonowania.